Rok św. Stanisława Kostki

stasiuk „Do wyższych rzeczy jestem stworzony i dla nich pragnę żyć” - Św. Stanisław Kostka.

Decyzją biskupów rok 2018 został ogłoszony Rokiem św. Stanisława Kostki. I nie był to zapewne wybór przypadkowy, gdyż 15 VIII tego roku, kiedy Kościół katolicki obchodzi święto Wniebowzięcia Maryi wspominaliśmy 450. rocznicę śmierci świętego jezuity.

Pokora, hard ducha, wierność Bogu, wytrwałość, skromność, pobożność, umiarkowanie….. To tylko przykład kilku z długiej listy cech, którymi odznaczał się w swym krótkim, lecz jakże intensywnym i niezwykle bogatym duchowo życiu św. Stanisław.

Chciałoby się zapytać, cóż można by powiedzieć o życiu tak młodego człowieka? Okazuje się, że bardzo wiele… „Jest to święty nie byle jaki (……), znany na całym świecie, gdzie został spopularyzowany przez jezuitów” – powiedział o nim jego imiennik abp Stanisław Gądecki.

Wierni św. Stanisława utożsamiają przede wszystkim z patronem dzieci i młodzieży. Często również określa się go „świętym buntownikiem”, lecz ten rodzaj buntu ma wydźwięk pozytywny, był wymierzony w to co ludzkie, nietrwałe, emocjonalne; zaś w sprawach boskich odznaczał się szczególną pokorą, którą rozumiał, jako posłuszeństwo wobec tego, do czego powołuje go sam Bóg. Ucieczka z domu, na którą zdecydował się ten młody człowiek, zarówno w XVI wieku jak i dziś jest uznawana za brak posłuszeństwa i szacunku, młodzieńczy wybryk a nawet szaleństwo czy głupotę. Lecz czy głupotą nazwać można dwu i pół miesięczną podróż w samotności z Wiednia, gdzie odmówiono mu wstąpienia do zakonu, przez Niemcy, skąd wyruszył na najtrudniejszy i zarazem bardzo niebezpieczny etap swojej wędrówki przez Alpy, aż do Rzymu, by tu spotkać się z samym ojcem generałem Jezuitów Franciszkiem Borgiszem. Nic bardziej mylnego, to raczej Boży heroizm niż głupota, gdyż tu właśnie u furty klasztornej, spełniło się największe pragnienie chłopca - został przyjęty do nowicjatu, po długiej, pełnej przeciwności losu 600-kilometrowej podróży. Cóż więc nie pozwalało mu wstąpić do niego wcześniej? Bezwzględny brak zgody rodziców, którzy jego dorosłe życie widzieli zupełnie inaczej… Taką decyzję mógł podjąć tylko Ojciec Generał Jezuitów. Młody Kostka mawiał często, iż, „trzeba więcej podobać się Bogu niż bratu”, co świadczy o tym, że nie opuścił domu rodzinnego, by wbrew logice i na złość swym najbliższym postawić na swoim, lecz uciekł od uszczęśliwiania na siłę, by zrealizować swoje marzenia. Jakaż zatem musiała cechować go moc, jaki upór i siła. Na pewno nie tylko ludzka. Nie byłby w stanie tego zrobić bez Bożej łaski, która ma szczególne drogi, a ta dusza młodzieńcza była na nią szczególnie otwarta.

Zatem Stanisław nie był niepokornym nastolatkiem, lecz na swój młodzieńczy wiek był człowiekiem niezwykle wytrwałym, niezłomnym, wiernym swym przekonaniom i z pewnością prowadzonym przez Ducha Świętego. Choć o jego dzieciństwie wiadomo niewiele, znane są od najmłodszych lat nawiedzenia go przez świętych, aniołów, a nawet Maryję, co świadczy o jego wielkiej pobożności oraz ufnemu oddaniu swego życia w Boże ręce. O wielkiej sile jego wiary świadczy, również fakt, iż był w stanie dokładnie przewidzieć swoją śmierć, a tuż przed odejściem do wieczności ujrzał wielu świętych na czele z Maryją, którzy wychodzą mu na spotkanie.

Czy św. Stanisław to patron również młodzieży XXI wieku? Czy wartości, którymi on żył, przez te pięć stuleci gdzieś nie zaginęły? Oczywiście, że nie! To właśnie takich patronów i orędowników zapragnijmy dla dzisiejszych młodych ludzi, choć i nie tylko. Wielu z nas, także i dorosłych rozpala pragnienie robienia wielkich rzeczy, dokonywania pięknych dzieł, a po chwili zniechęcają nas nawet najdrobniejsze przeszkody. Częściej, bowiem kierujemy się emocjami, aniżeli rozumem, czy rozwagą, nie mówiąc już o woli Bożej.

Św. Stanisław Kostka jest drogowskazem dla młodzieży, ale także dla każdego z nas. Jest wzorem prawdziwego człowieka, który pokazuje, jak wiarę i pobożność można przełożyć na bardzo konkretne czyny i postawy. Jego siła wynikała z katolickiego wychowania i wierności Chrystusowi. W naszych czasach, kiedy właśnie przeżywamy kryzys wierności na różnych płaszczyznach; wierności małżeńskiej, wierności powołaniu, wierności przyjętym zasadom społecznym, moralnym, czy nauce ewangelicznej; św. Stanisław przychodzi do nas z pomocą, jako przykład wierności powołaniu aż do końca. Prośmy za jego wstawiennictwem o taką siłę, jaką miał on sam, o Bożą moc w codziennym życiu i w końcu o wierność naszych serc względem Boga.

                                                                                                                                                 Joanna G.

Podziękowania i prośby na Nowennę ku czci św. Andrzeja Boboli

Aktualnie gościmy

Odwiedza nas 7 gości oraz 0 użytkowników.