- W tym tygodniu wypada pierwsza sobota miesiąca. Wystawienie Najświętszego Sakramentu od godz. 1700 i nabożeństwo pierwszo-sobotnie, które modlitwą różańcową rozpocznie i poprowadzi Rycerstwo Niepokalanej.
- W przyszłą niedzielę po Mszy św. o 1000 zmiana tajemnic różańcowych.
- Czwartego sierpnia wyrusza Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Przypominamy, że zapisy na pielgrzymkę w par. św. Pawła w Sandomierzu – 3 sierpnia.
- W tym tygodniu zakończymy prace na chórze kościoła. Za ułożenie nowej podłogi i zabudowy organ i pieca dziękuję p. Witoldowi. Za wykonanie prac elektrycznych dziękuję p. Wojciechowi . Za zakupienie i ofiarowanie wszystkich potrzebnych elektrycznych rzeczy dziękuję p. Tomaszowi i p. Wojciechowi K. Za odnowienie i odmalowanie ścian dziękuje p. Markowi , p. Sławomirowi i p. Pawłowi.
- W tym tygodniu udało się też nam uzupełnić asfaltem ubytki na drodze wjazdowej do kościoła i przyciąć wszystkie żywopłoty.
- Dziękujemy za ofiarę na kościół: Anna i Stanisław Landa ze Słupczy – 300 zł., Waldemar Sułek ze Słupczy – 200 zł., Rodzina Matyków z Rzeczycy Mokrej – 300 zł., Bezimienna ze Słupczy – 200 zł.
- Dziękuję za sprzątanie kościoła i ofiarę na kwiaty rodzinie Barańskim i ks. Piotrowi. W piątek na godz. 1900 do sprzątania kościoła zapraszamy rodziny z Bożydaru od nr 1 do 10.
- W ostatnim tygodniu pożegnaliśmy w naszej wspólnocie śp. Zofię Smolińską z Dwikóz. Polećmy Ją Miłosiernemu Bogu…
Katecheza 26 lipca 2026.
Uczynki miłosierne co do ciała – nagich przyodziać
Ubranie to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Chroni przed zimnem i trudnymi warunkami atmosferycznymi, ale jego funkcja sięga znacznie głębiej. Brak odzieży, nagość, to nie tylko fizyczny chłód, ale przede wszystkim utrata godności, wstyd i poczucie bezbronności. Dlatego uczynek „nagich przyodziać” wykracza poza zwykłe przekazanie komuś ubrania. To gest przywracający drugiemu człowiekowi szacunek, poczucie bezpieczeństwa i należne mu miejsce w społeczeństwie.
W Piśmie Świętym motyw ubrania i nagości pojawia się już na pierwszych stronach Księgi Rodzaju. Po grzechu pierworodnym pierwsi ludzie, Adam i Ewa, uświadomili sobie swoją nagość i poczuli wstyd. Bóg nie zostawił ich w tym upokorzeniu – sam sporządził dla nich odzienie ze skór i przyodział ich (por. Rdz 3,21). Był to pierwszy akt miłosierdzia, w którym Stwórca osłonił ludzką słabość. Z kolei Prawo Mojżeszowe w Starym Testamencie surowo nakazywało troskę o ubogich: jeśli ktoś wziął w zastaw płaszcz bliźniego, musiał oddać go przed zachodem słońca, ponieważ dla biednego często było to jedyne okrycie na noc (por. Wj 22,25-26). W ten sposób Bóg uczył swój lud wrażliwości na najsłabszych.
W Nowym Testamencie uczynek ten zostaje przez Jezusa podniesiony do rangi kryterium, z którego będziemy sądzeni. W opisie sądu ostatecznego padają niezwykle wyraźne słowa: „Byłem nagi, a przyodzialiście Mnie” (Mt 25,36). Chrystus utożsamia się z każdym człowiekiem odartym z godności i pozbawionym podstawowych środków do życia. Co więcej, sam Jezus osobiście doświadczył najgłębszego bólu nagości podczas swojej męki. Zanim został ukrzyżowany, oprawcy odarli Go z szat (por. J 19,23), wystawiając na pośmiewisko. W świetle krzyża widzimy, że ofiarowując pomoc i odziewając ubogiego, dotykamy samego Zbawiciela.
Realizacja tego uczynku w codziennym życiu jest bardzo konkretna, ale wymaga odpowiedniego podejścia. Przekazując ubrania potrzebującym, czy to bezpośrednio, czy poprzez organizacje charytatywne, nie chodzi o to, by pozbyć się zniszczonych, bezużytecznych rzeczy i uspokoić własne sumienie. Miłosierdzie polega na tym, by dać drugiemu to, w czym sami nie wstydzilibyśmy się chodzić. Ponadto, nagość można rozumieć również w szerszym, duchowym sensie – jako odarcie kogoś z dobrego imienia, plotkowanie czy wystawianie czyichś słabości na widok publiczny. Miłosierdzie każe nam wtedy okrywać błędy i słabości bliźnich płaszczem dyskrecji i szacunku.
Uczynek „nagich przyodziać” przypomina nam, że chrześcijańska miłość zawsze musi przybierać materialny, namacalny kształt. Kiedy dzielimy się odzieżą z kimś potrzebującym, przekazujemy mu coś więcej niż tylko fizyczne ciepło. Dajemy mu czytelny znak, że szanujemy jego ludzką godność i że nie jest dla nas niewidzialny. W tak prostym geście – przekazaniu kurtki, butów czy koca – realizuje się Ewangelia, która osłania ludzką biedę i przywraca człowiekowi nadzieję.