Msza Św. prymicyjna

Aktualności

„Dwunasta niedziela, liturgicznie nazywana zwykłą, w naszej parafii ma charakter niezwykły i bardzo wyjątkowy” – tymi słowami ksiądz proboszcz Artur Barański na początku Mszy Świętej o godz. 12.00 zwrócił się, do zebranych w kościele parafian i do księdza Roberta, który stanął po raz pierwszy przy ołtarzu w Dwikozach jako kapłan. Wszyscy znali nowego kapłana jako diakona posługującego w parafii przez prawie rok. Ci, którzy mieli okazję poznać Go bliżej, z łezką w oku przywitali ks. Roberta przy ołtarzu jako celebransa. Wprawdzie cieszyli się, że Bóg wybrał go na Alter Christus (drugi Chrystus), ale wiedzieli, że będą musieli się z nim rozstać.

Mimo trwającej epidemii w tej niecodziennej, podniosłej uroczystości (ostatnie prymicje w naszej parafii miały miejsce 5 lat temu) wzięło udział wielu wiernych, chcąc modlić się za nowo wyświęconego kapłana i otrzymać błogosławieństwo.

Msza Święta prymicyjna to wyjątkowe wydarzenie dla młodego kapłana, ale i dla całej wspólnoty parafialnej. Homilię podczas tej niecodziennej liturgii wygłosił serdeczny kolega księdza Roberta – ksiądz Łukasz Chmiel. W piękny i wzruszający sposób, ze słowami podkreślającymi znaczenie Eucharystii i kapłaństwa zwrócił się do zebranych i Neoprezbitera. Cytując Biblię i modlitwę pewnego księdza nakreślił słuchaczom radości i troski kapłańskiego życia. Puentą homilii były słowa Chrystusa, który wspiera i dopomaga tym, którzy z wiarą o to proszą i pragną żyć Bożą miłością.

Eucharystia ta była wyjątkowa, z piękną, świąteczną oprawą i wzruszającymi, osobistymi momentami. Bardzo emocjonującym fragmentem uroczystości były życzenia składane Neoprezbiterowi przez proboszcza, dzieci, liturgiczną służbę ołtarza i dorosłych, a zwłaszcza podziękowania jakie wypowiedział młody ksiądz wszystkim parafianom (na czele z kapłanami), którzy wspierali go w drodze do otrzymania sakramentu święceń. Głos łamał się księdzu Robertowi a wiernym kręciła łezka w oku.

Uroczystość zakończyła się indywidualnym błogosławieństwem: najpierw kapłanów, a potem wiernych. Młody kapłan z nałożeniem rąk modlił się nad każdym uczestnikiem (błogosławieństwo prymicyjne posiada szczególną wartość, wraz z jego przyjęciem można bowiem uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami). Na pamiątkę błogosławieństwa i uczestnictwa we mszy wierni otrzymali pamiątkowe obrazki.

Msza prymicyjna była wyjątkowym wydarzeniem. Miałam tą szczególną okazję poznać diakona, obecnie księdza, Roberta osobiście. Dziękuję Bogu, że powołał go na Swoją służbę, bo potrzeba nam świętych kapłanów, a takim zapowiada się być neoprezbiter Robert.

Jadwiga Sekulska