Droga Męczeństwa Św. Andrzeja Boboli

Aktualności

Od wielu lat 16. dzień każdego miesiąca jest dla naszej wspólnoty dniem wyjątkowym, ponieważ gromadzi nas wokół osoby naszego patrona św. Andrzeja Boboli. Spotykamy się na comiesięcznym nabożeństwie przy relikwiach świętego, wierząc w jego obecność wśród nas. Prosimy za jego wstawiennictwem Pana Boga o powrót do zdrowia, łaskę nawrócenia, znalezienie pracy, zerwanie z nałogiem, wzrost wiary oraz dziękujemy za otrzymane łaski….. Tak wielu z nas namacalnie doświadcza jego wstawiennictwa…..Odczuwa siłę modlitwy….

16 lipca był naprawdę wyjątkowym dniem, długo wyczekiwany przez wszystkich czcicieli o. Boboli, ponieważ figura świętego jezuity oraz tablice upamiętniające jego męczeńską śmierć znalazły swoje miejsce wokół naszej świątyni. Odbyło się uroczyste ich poświęcenie. Pierwszą mszę świętą zakończoną procesją ku czci św. Andrzeja odprawił ks. Proboszcz Artur Barański. W tym wyjątkowym dniu gościliśmy również ks. Michała Grochowinę, który wygłosił do nas homilię. Ks. Michał mógł przytoczyć życiorys świętego lub skupić się na męczeńskiej śmierci tego wyjątkowego jezuity, a jednak postanowił odczytać świadectwo pewnej kobiety, która w cudowny sposób doświadczyła uzdrowienia swojego synka, za pośrednictwem św. Andrzeja – „bo uwierzyła” – jak podkreślał kapłan – „I wy bądźcie wytrwali i cierpliwi w modlitwie, a w waszym życiu będą działy się wielkie rzeczy” – mówił do nas ks. Michał. Takich świadectw jest wiele, głęboko poruszających i po ludzku niewytłumaczalnych, bo przepełnionych Bożym działaniem, Bożą miłością i Bożą wolą. A pomostem między nami a Bogiem są właśnie święci, m.in. nasz patron, który podczas objawień mówił : „Zwróćcie się do mnie, a ja Wam pomogę”. Pełen pokory doskonale wiedział, że jest tylko narzędziem w rękach Boga, Jego wysłannikiem i zarazem wiernym sługą.

Tak wiele osób zaangażowało się w to dzieło, abyśmy mogli przeżywać naszą parafialną uroczystość . Począwszy od ks. Kanonika Stanisława Czachora, który pełniąc funkcje proboszcza sprowadził do naszej świątyni relikwię św. Andrzeja oraz ustanowił comiesięczne nabożeństwo nowennowe ku jego czci. Można powiedzieć, że od tego czasu w naszej wspólnocie zaczęła się nowa era kultu świętego. Na pewno wielu z nas pamięta również wizytę, która miała ogromny wpływ na kształtowanie się naszej świadomości i wiedzy na temat św. Andrzeja w naszej parafii – wizytę kustosza sanktuarium św. Andrzeja Boboli ze Strachociny ks. Józefa Niżnika. Podczas wygłoszonego kazań wypowiedział następujące słowa : „To ogromne szczęście, że macie takiego patrona, że czuwa tu nad wami w tej dwikozkiej świątyni! Jestem przekonany, że będzie to miejsce wielu cudów, że wielu z was doświadczy jego wstawiennictwa!”

Następnie pojawił się pomysł, który spotkał się z ogromną przychylnością parafian – zakupu wspomnianych już tablic i figury św. Andrzeja. A dziś, dzięki ogromnemu zaangażowaniu obecnych księży: ks. Proboszcza Artura i ks. Mateusza możemy cieszyć się nowym , „świętym” wyglądem obejścia wokół naszego parafialnego kościoła. Za kontynuacje i sfinalizowanie tego dzieła jako parafianie składamy ogromne Bóg zapłać!

Figura świętego nie tylko zmieniła otoczenie wokół naszego kościoła, z pewnością zmieniła również nas. Ostatecznie nie dla względów estetycznych została postawiona, ale przede wszystkim po to, by stale nam uświadamiać o sensie kształtowania swojego życia duchowego, o wzroście wiary. W końcu po to, abyśmy zabiegali nie tylko o pobożność ale o prawdziwą, realną i nieprzerwaną relację z Chrystusem – tak jak czynił to nasz patron….. Trudno więc wyobrazić sobie innego świętego niż Andrzeja Bobolę, który lepiej nauczy nas pokory, wytrwałości, pokonywania swoich słabości, mężnej wiary i niestrudzonej postawy w drodze do świętości… To on swoim życiem pokazał , że nie można zrezygnować z raz obranej drogi, a trudy dnia codziennego są po to, aby przygotować nas do ważnej misji życiowej. On swoim życiem i swoją męczeńską śmiercią pokazał, że jego radykalizm miał znaczenie, że był ważny do ostatniej chwili, do ostatniego jego tchnienia. Podczas zadawanych tortur, dopóki jeszcze mógł mówić próbował nawracać oprawców i nie wyparł się swojej wiary. Dzięki temu został przez Pana Boga szczególnie uwielbiony. To też jedyny święty, o którym powstała encyklika wydana w czasach pontyfikatu papież Piusa XII w trzechsetną rocznicę jego męczeństwa – jedyny dokument tej rangi poświęcony jednemu świętemu! Ojciec Święty zachwycony świadectwem życia Andrzeja Boboli, napisał, że wszyscy na całym świecie powinni go poznać, a szczególnie „synowie i córki polskiej ziemi”.

To prawda – mamy niezwykłego patrona! Nie ustawajmy więc w modlitwie i wierze, lecz tak jak św. Andrzej otwarci na Bożą miłość, bądźmy najlepszymi świadkami Jezusa Chrystusa. Prosimy cię św. Andrzeju, aby twoje wstawiennictwo i przykład życia, pomogły nam przygotować się na ostateczne spotkanie z Jezusem w domu Boga Ojca!

Joanna Główka

Dziękujemy tym wszystkim, dzięki którym ta droga powstała, szczególnie Naszym Parafianom.

Św. Andrzeju Bobolo, módl się za nami.